Żużlowiec Lee Richardson zmarł w niedzielę w szpitalu po tym, jak uległ wypadkowi w trzecim biegu meczu Sparty Betard Wrocław z PGE Marmą Rzeszów. 33-letni Anglik osierocił trzech synów. W środę do Polski przyleciała jego żona Emma, która przy tej okazji skierowała kilka słów do rzeszowskich kibiców żużlowych. więcej
Wielonarządowe obrażenia klatki piersiowej, pęknięte płuco i wykrwawienie to zdaniem prokuratury przyczyny śmierci żużlowca Lee Richardsona. Sportowiec zmarł w niedzielę we Wrocławiu po wypadku podczas meczu Betardu Sparty Wrocław z PGE Marmą Rzeszów. więcej
- Gdybyśmy nie wyjechali na tor, to moglibyśmy dostać walkower. Zawodnicy Falubazu wyjechali pierwsi. To oni zagrali na śmierci Lee Richardsona! - oskarża zielonogórski klub trener Stali Gorzów Piotr Paluch. Jak widać, żenujący spektakl i wzajemne oskarżanie się pomiędzy klubami trwa dalej. więcej